Strażacy OSP JRS dziękują za 1%.
Dzięki państwu w 2016r. otrzymaliśmy 22 995,76zł. Dziękujemy za okazane zaufanie. informacje...
Tolek odnalazł zaginioną kobietę
podczas akcji ratowniczej w Rzeszówku, w nocy 13 na 14 sierpnia 2016r. więcej informacji...
Zespół na quadzie odnalazł
zaginionego 19-lata w nocy z 17 na 18 sierpnia 2016r. Pomoc przyszła w ostatniej chwili więcej informacji...
Pies ratowniczy ORLEN
Projekt OSP JRS, PKN ORLEN SA oraz Fundacji ORLEN – DAR SERCA więcej informacji...
A A A

Psy Ratownicze w Norwegii - Norske Redningshunder - cz. 1



Norweskie Psy Ratownicze – psy terenowe, gruzowiskowe, lawinowe, tropiące. Rozmaite warunki środowiskowe, różne techniki pracy węchowej, zmienne sposoby oznaczania... i tylko jeden pies. Możliwe?


Początki organizacji sięgają roku 1956, kiedy to zostało powołane do życia Stowarzyszenie Norweskich Psów Lawinowych (Foreninger Norske Lavinehunder FNL). NRH (jest to ogólnie stosowany skrót dla Norske Redningshunder) będą więc niedługo świętować sześćdziesięciolecie. Norweskie Psy Ratownicze to organizacja skupiająca wolontariuszy z całego kraju, której celem jest niesienie pomocy humanitarnej. Współpracuje ona ściśle z Czerwonym Krzyżem (w Norwegii pełni on m.in. funkcję polskiego GOPR-u) oraz z policją. Ratownicy z NRH mają możliwość wstąpienia do NORSAR-u, czyli "średniej grupy poszukiwawczo - ratowniczej" certyfikowanej do udzielania pomocy podczas misji zagranicznych. W roku 2014 Norske Redningshunder brały udział w 520 akcjach, co jest rekordowym jak do tej pory wynikiem.


Każda osoba wstępująca do NRH musi zaliczyć tzw. grunnkurs, czyli kurs podstawowy, na którym dowiaduje się, jaka jest struktura organizacji. Kurs obejmuje również naukę nawigacji, survivalu, podstaw dotyczących szkolenia psów, pierwszej pomocy weterynaryjnej oraz w szerszym zakresie pierwszej pomocy ludziom z dużym naciskiem na stan hipotermii. Kolejnym istotnym elementem są testy kondycyjne: w lecie 15 km, w zimie 20 km na nartach. Oba testy zdaje się z plecakiem ważącym minimum 5 kg.


Wróćmy jednak do tego, co najbardziej interesujące, czyli do psów. Do NRH może wstąpić każdy, nie ma również preferencji do określonych ras. Oczywiście najczęściej spotykamy owczarki niemieckie, golden czy flat coated retrivery, border collie, zdarzają się jednak tak nietypowe psy jak rottweilery, pumi czy lagotto. Jedną z najbardziej popularnych ras są oczywiście labradory, ale nie takie zwyczajne. Są to labradory myśliwskie ( jakt labrador), które odznaczają się znacznie lżejszą budową oraz mniejszymi rozmiarami. Wspaniale spisują się w pracy, choć mają jedną niewielką wadę, a mianowicie w porównaniu z typowymi labradorami utraciły swą stuprocentową socjalność.


Jeżeli chodzi o metody szkoleniowe są one różne. Duża grupa ratowników opiera swoje treningi wyłącznie na metodzie klikerowej, inni stosują bardziej tradycyjne systemy szkolenia. Jedno jest pewne – są to wyłącznie metody pozytywne. Na żadnym treningu nie spotkamy się z obrożami elektrycznymi czy kolczatkami, chociażby z tego względu, że są one w Norwegii zabronione prawem.


Każdy z egzaminów trwa od 5 do 7 dni, podczas których sprawdza się umiejętności, wytrzymałość oraz charakter zespołu. Zanim jednak pojedzie się na właściwy egzamin, należy zdać test posłuszeństwa, czyli appellprøve. Próba rozpoczyna się od kontaktu socjalnego z egzaminatorem. Kolejny etap to zostawanie przez 5 minut z co najmniej 2 innymi psami. Przewodnik schodzi z widoku, a po około 2 minutach pojawia się kolejny pies, który spaceruje w niewielkiej odległości przed nosem leżących czworonogów. Następny punkt to aport dowolnie wybranego przez egzaminatora przedmiotu, jedynym ograniczeniem jest to, że nie może być on wykonany w całości z metalu. Pies ma przedmiot przynieść, usiąść w pozycji podstawowej i czekać na komendę do oddania aportu. Następne są 2 minuty chodzenia przy nodze bez wzmocnień ze strony przewodnika – egzaminator wydaje komendy: prawo, lewo, bieg, stój itd. Ostatni etap to przywołanie psa w środowisku bogatym w bodźce rozpraszające. Niby tylko podstawowe posłuszeństwo, ale wymaga rzetelnego przygotowania.


Kiedy już uda nam się przebrnąć przez wszystkie kursy, testy i próby, w końcu jedziemy na egzaminy!
Ale o tym w kolejnej części artykułu o psach ratowniczych w Norwegii.

Psy Ratownicze w Norwegii - Psy lawinowe - cz. 2
Psy ratownicze w Norwegii - Psy terenowe - cz. 3

Więcej informacji o NRH:

Paula Rzewuska
Przewodnik psa ratowniczego Freya,
Strażak-ratownik OSP JRS we Wrocławiu,
Instruktor szkolenia przewodników psów ratowniczych,
Ratownik Norske Redningshunder, Oddział Mo i Rana.


Komentarze